Sypialnia jak azyl: jak tom griffiths stworzył idealne miejsce do odpoczynku?
Zapomnij o hałasie i zgiełku codziennego życia. Tom Griffiths, mieszkający w Walii, udowadnia, że sypialnia może być prawdziwą oazą spokoju, gdzie luksus splata się z funkcjonalnością. Jego podejście, choć pozornie proste, kryje w sobie sekret udanego wypoczynku, który chcemy dzisiaj zgłębić.
Moc tkanin i warstw: klucz do komfortowego snu
Griffiths zdradza, że priorytetem jest dla niego stworzenie atmosfery sprzyjającej relaksacji. Nie uważa się za kogoś, kto sięga po środki nasenne, ale wie, że odpowiednie przygotowanie przestrzeni ma ogromne znaczenie. Zaczyna się od relaksującej kąpieli, a następnie, poświęca godzinę na wyciszenie przed snem. W jego sypialni nie brakuje delikatnego oświetlenia i świec, które tworzą intymną atmosferę – prawdziwe sanktuarium oddzielone od reszty domu, w którym zapanowała wieczna walka o przestrzeń z zabawkami i okruchami ciastek.
Kluczem do sukcesu są warstwy tkanin. Griffiths jest fanatykiem pościeli i dodatków. Poduszki, pledy, komplety pościelowe – to dla niego luksus, bez którego trudno sobie wyobrazić spokojny sen. Szczególnie ceni sobie vintage'owe, francuskie lniane prześcieradła, które pięknie wyglądają zwisające z łóżka, ale z równym uznaniem traktuje pościel z lnu marki Bedfolk, której używa od pięciu lat. „Czują się wspaniale, piorą się doskonale i nie wymagają prasowania – to zawsze wygrywa!” – podkreśla.
Obserwuje nowe trendy, rozważając zakup lnianego pledu, a nawet puchu, zainspirowany nową propozycją od Howe. Puch, jak zauważa, to świetny sposób na wprowadzenie wzorów do wnętrza i odrobinę nostalgii, kojarzącą się z bajką o Królewnie i grochu. Ponadto, nie rezygnuje z klasycznych, pasiastych pościeli w stylu Toast, do których regularnie wraca.
Marzy o łóżku z baldachimem, które jeszcze bardziej wzbogaciłoby wnętrze w tkaniny, a konkretnie o modelu ‘Out for the Count Four Poster’ od NiX, idealnie komponującym się z zasłonami z tkaniny kelsch. Nie zapomina także o poduszkach bolster – uważa, że są one niezbędne do stworzenia komfortowego kącika do czytania.

Oświetlenie i detale: uzupełnienie idealnej sypialni
Griffiths przywiązuje dużą wagę do odpowiedniego oświetlenia. Świece zapalone wieczorem i rano to dla niego rytuał, choć nie zawsze praktyczny podczas czytania. Dlatego też, nie brakuje mu lampki do czytania z regulowanym światłem. Pragnie ograniczyć kontakt z ekranami, dlatego sięga po estetyczny budzik radiowy Roberts ‘Revival Petite 2’. Radio w sypialni to dla niego must-have, umożliwiające słuchanie Radio 3 Unwind czy ulubionych podcastów.
Wreszcie, aby osiągnąć idealny efekt, dodaje osobiste akcenty: stos książek na stoliku nocnym i poszukuje małego podnosa, który posprząta biżuterię i inne drobiazgi. Inspiruje się ideami Rity Konig, docenia piękny dzbanek na wodę i roślinę, która nie wymaga częstego podlewania, jak te tworzone przez Georgię Doherty. Uzupełnieniem jest ławka obita tkaniną, która stanowi praktyczne i stylowe miejsce do odłożenia ubrań.
Griffiths udowadnia, że stworzenie idealnej sypialni wymaga uwagi, pasji i odrobiny luksusu. To inwestycja w zdrowy sen i dobre samopoczucie, która z pewnością się opłaca. A ukrycie telefonu w salonie? – To już kwestia dyscypliny i miłości do książek, które w deszczowe wieczory stają się najlepszym towarzyszem.
