Taylor swift i irlandzki dom za ponad 6 mln dolarów – luksusowy azyl gwiazdy
Wielomilionowa posiadłość w Irlandii, która na lato 2021 roku stała się schronieniem Taylor Swift, trafiła właśnie na sprzedaż. To miejsce, gdzie piosenkarka spędziła czas z ówczesnym partnerem, Joe Alwynem, a teraz może stać się domem dla kogoś innego – za cenę przekraczającą 6 milionów dolarów.
Ukryty prezent dla właścicieli
Historia tego domu nabiera barw, gdy przypomnimy sobie, że Swift, wyrażając wdzięczność za gościnę, pozostawiła właścicielom, rodzinie Haugh, czarno-biały portret, na którym widać ją w rozkwitającej łące. Ten osobisty gest na zawsze związał tę nieruchomość z jednym z największych światowych fenomenów muzycznych.
Dom o powierzchni 400 metrów kwadratowych, położony w Dublinie, to nie tylko wspomnienie o piosenkarskim pobycie. To luksusowa rezydencja, która przez dwie dekady była poddawana gruntownej renowacji. Początkowo podzielona na mniejsze mieszkania, dziś stanowi przestronny, jednorodzinny dom, w którym zachowano oryginalne elementy architektoniczne, takie jak bogate sztukaterie, rozety sufitowe i zdobione listwy przypodłogowe.
Bob Haugh, przedsiębiorca związany z branżą turystyczną i właściciel nieruchomości, nie spodziewał się, że jego dom stanie się miejscem pobytu globalnej gwiazdy. Zgłoszenie od osoby z branży muzycznej i prośba o wirtualny spacer, zakończyły się ofertą pobytu dla Swift i Alwyna. Zanim piosenkarka zamieszkała w rezydencji, Haugh zadbał o doprowadzenie do perfekcji mahoniowego fortepianu, umożliwiając Swift muzyczne improwizacje.
To właśnie irlandzki krajobraz, a konkretnie hrabstwo Wicklow, stało się inspiracją dla Swift. O tym przypomina piosenka “Sweet Nothing” z jej albumu “Midnights”, w której wokalistka wspomina o kamyczku zebranym w lipcu i zadaje pytanie: