Trendy wnętrzarskie: ulotne jak tiktok? unikaj tych błędów!

Kto z nas nie dał się zwieść wizji idealnego domu, wykreowanego na platformach społecznościowych? Algorytmy TikToka obdarzają nas inspiracjami, by równie szybko odebrać je, pozostawiając po sobie ślad w postaci nieudanego zakupu i rozczarowania. Eksperci ostrzegają – gonitwa za chwilowymi trendami może kosztować nas fortunę i doprowadzić do wnętrzarskiego kryzysu.

Ile wydajemy na chwilowe fanaberie?

Z danych AweDeco wynika, że Amerykanie rocznie wydają aż 8,7 miliarda dolarów na dekoracje podążające za najnowszymi trendami, które w ciągu sześciu do dwunastu miesięcy lądują na śmietniku. Średnio każdy z nas przeznacza na aranżację domu 1598 dolarów rocznie, a ponad 61% przyznaje się do zakupów dokonywanych pod wpływem impulsu, zainspirowanych mediami społecznościowymi. Szczególnie młodzi właściciele mieszkań – przedstawiciele pokolenia Z i Millennials – doświadczają żalu z zakupów trendowych, a meble są w tym aspekcie liderem z wynikiem 75%.

„-Core”: pułapka dla niewprawnego oka

„-Core”: pułapka dla niewprawnego oka

Jednym z najgroźniejszych trendów są te oznaczane frazą „-core”. Jak tłumaczy Nicole Cole z Vestige Home, “Kreowanie przestrzeni wokół trendów kończących się na ‘-core’ to prosta droga do wnętrza jednowymiarowego i szybko się dezaktualizującego”. Cottagecore, z jego nadmiarem kwiatów, falban i koronki, spotyka się z ostrzejszymi ocenami. Lauren Saab podkreśla, że „za dużo słodyczy może szybko przytłoczyć”. Analizy AweDeco potwierdzają – Cottagecore osiągnął zenit popularności w 2020 roku i już w ciągu ośmiu miesięcy zaczął tracić na znaczeniu. Na horyzoncie pojawił się kolejny kandydat do miana ulotnej sensacji: Cabbagecore, inspirowany surrealizmem i obfitujący w motywy kapusty. Choć na razie wzbudza zainteresowanie, projektanci przestrzegają przed przesadą.

Bouclé: od króla salonu do symbolu przesady

Bouclé: od króla salonu do symbolu przesady

Nie tylko „-core” sprowadza nas na manowce. Często piękny materiał staje się tak popularny, że traci swój urok. Doskonałym przykładem jest bouclé – loopy, puszysty materiał, który zalewał wnętrza od 2020 roku. Obecnie projektanci odchodzą od tego trendu, a badanie 1stDibs Designer Trends Survey umieściło bouclé na samym końcu listy preferowanych materiałów. Zamiast niego sięgają po len, mohair i mieszanki wełny.

Koniec z jedzeniem na ścianach!

Koniec z jedzeniem na ścianach!

Dosłowne interpretacje trendów, takich jak „sardine girl summer”, szybko okazują się kiczowate. Jak zauważa Saab, „puszki sardynek, talerzyki w kształcie muszelek i morskie akcenty mogą być zabawne w sieci, ale rzadko sprawdzają się w rzeczywistości”. Zamiast tego warto inspirować się kolorami i fakturami, np. burgundem winnicy lub kremową fakturą świeżo ugotowanych makaronów. Algorytmy TikTok preferują jednak dosłowne rozwiązania – lampy w kształcie grzybów, ściany pokryte wiśniami, czy rośliny doniczkowe posadzone w puszkach po sardynkach.

Jak odróżnić styl od efemerycznej mody?

Sekretem jest strategiczne podejście. Zamiast rewolucjonizować całe wnętrze, warto postawić na mniejsze akcenty. „Jeśli chcesz podążać za trendem, nie musisz z nim wiązać swojego życia”, radzi Benjamin Vandiver. Margaret Naeve proponuje, aby „wprowadzić do wnętrza element, który nas urzeka, w sposób subtelny, np. poduszkę czy stolik boczny w danym kolorze lub fakturze”. Najważniejsze to budować autentyczny styl, niezależny od algorytmicznego wpływu. Jak podkreśla Naeve, “nasze projekty powinny opowiadać historię ponadczasowości i osobistego punktu widzenia”. W końcu, trwałość i harmonia we wnętrzu są cenniejsze niż chwilowa popularność w mediach społecznościowych.