Powrót 'diabła nosi pradę': jak produkcja filmu wpadła w sidła remontu luksusowego butiku diora
Kiedy produkcja kontynuacji kultowego filmu 'Diabeł nosi Pradę 2' potrzebowała luksusowego wnętrza butiku Diora do sceny spotkania Andy Sachs i Mirandy Priestly, naturalnym wyborem okazała się Emily Charlton, była asystentka redaktor naczelnej, obecnie pracująca na wysokim stanowisku w Diorze. Okazało się jednak, że planowanie sceny zamieniło się w prawdziwy wyczyn logistyczny, ponieważ butik, poddawany gruntownej renowacji, nie był jeszcze gotowy na dzień zdjęciowy.
Luksus w budowie: filmowanie w chaosie remontu
Wszystko zaczęło się od ambitnego planu: ujęcia w czteropiętrowym flagowym butiku Diora na rogu 57. ulicy i Madison Avenue, niedawno odświeżonym przez legendarnego architekta wnętrz, Petera Marino. Niestety, w styczniu 2025 roku powódź opóźniła otwarcie butiku o kilka miesięcy, co zmusiło ekipę filmową do rozpoczęcia zdjęć w samym środku prac wykończeniowych. Jak wspomina Jess Gonchor, scenograf filmu: „Było to zabawne, ale i trochę stresujące. Pracownicy polerowali powierzchnie i ustawiali witryny, dosłownie do ostatniej chwili.”
Co uratowało produkcję? Sprawdziła się siła marki 'Diabła nosi Pradę'. Dior od samego początku zaangażował się we współpracę z ekipą filmową, udostępniając im dostęp do butiku, mimo jego stanu surowego. „Nazwa filmu i jego prestiż otworzyły nam wiele drzwi” – dodaje Gonchor. Zamiast tego, ekipa skupiła się na filmowaniu monumentalnej klatki schodowej, zdobionej Dioramą – instalacją składającą się z około 500 miniatur butów, torebek, perfum i kapeluszy, nawiązującą do ekspozycji w La Galerie Dior w Paryżu. Scena spotkania Andy, Mirandy i Emily została nagrana na specjalnie zbudowanym planie filmowym.

Nowy butik diora: połączenie historii i nowoczesności
Butik, który ELLE Decor opisał w swoim wrześniowym numerze 2025 roku, to efekt kompleksowej renowacji budynku, który Dior zajmował przez prawie trzy dekady. Marino połączył dwa istniejące lokale handlowe, tworząc prawdziwe „Maison”. Wnętrze łączy w sobie elementy XVIII-wiecznego francuskiego przepychu, estetykę haute couture z lat 50. i unikalną wizję Marino. Odwiedzający mogą podziwiać żywą, wewnętrzną gęstwinę drzew podtrzymywaną przez austriacki system nawadniania – nowość dla Nowego Jorku, prywatne pokoje dla klientów z ręcznie haftowanymi zasłonami, dedykowany butik domowy oraz pierwsze w Stanach Zjednoczonych spa Diora. Projekt trwał latami, zanim na scenę wkroczyła ekipa filmowa.
Sceny z Diora to tylko część świata mody, który film stara się uchwycić. Zdjęcia kręcono również w showroomie Marca Jacobsa i innych luksusowych przestrzeniach, takich jak Galleria Vittorio Emanuele II w Mediolanie. W przeciwieństwie do pierwszego filmu, który w dużej mierze odtwarzał świat mody na planie filmowym, kontynuacja osadziła się bezpośrednio w jego rzeczywistości. Mimo że sceny z Diora są krótkie, stanowią jedne z najbardziej wyrazistych wizualnie momentów w filmie – dzięki architekturze Marino i przede wszystkim autentyczności przestrzeni, której nie da się w pełni odtworzyć na planie.
Peter Marino, architekt odpowiedzialny za projekt, w rozmowie z ELLE Decor podkreślił, że połączenie historii, nowoczesności i funkcjonalności było kluczowe dla stworzenia tego wyjątkowego miejsca. „Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, która oddaje ducha Diora, ale jednocześnie jest nowoczesna i atrakcyjna dla współczesnych klientów” – wyjaśnia Marino.
