Pary mody w paryżu: scenografia kradnie show!
Tegoroczny tydzień mody w Paryżu udowodnił jedno: miejsce, w którym prezentowane są kolekcje, może być równie zapadające w pamięć, co same ubrania. Projektanci posunęli się o krok dalej, przekształcając historyczne budynki i przestrzenie w spektakularne sceny, które zawładnęły wyobraźnią publiczności.
Dior: ogród w ogrodzie
Jonathan Anderson, dyrektor kreatywny Diora, stworzył w samym sercu Paryża sztuczny ogród wewnątrz Ogrodów Tuileries. Ustawione w centrum stawu z liliami wodnymi, zielone ławki nawiązywały do klasycznych krzeseł z tego ogrodu, a goście obserwowali pokaz niczym wierni kronikarze paryskiej mody. To powrót do tradycji, w której obserwacja i bycie zaobserwowanym miało równie duże znaczenie, co prezentowane ubrania.
Acne studios: labirynt w collegium bernardinum
Johnny Johansson, szef Acne Studios, wykorzystał Collegium Bernardinum w dzielnicy Łacińskiej, tworząc serię połączonych ze sobą pomieszczeń w stylu barokowej enfilady. Każde pomieszczenie miało własny, unikalny charakter: od salonu z białymi, lakierowanymi ramami po pomieszczenie z czerwonymi, ręcznie malowanymi efektami marmuru. Co ciekawe, framugi drzwi po pokazie zostały odzyskane i ponownie wykorzystane w przyszłych projektach, m.in. na scenach teatralnych i festiwalach muzycznych - dowód na zaangażowanie Acne Studios w zrównoważoną modę.
Louis vuitton: natura w luwrze
Wewnątrz dziedzińca Cour Carrée Muzeum Luwru, Louis Vuitton ożywił naturę, tworząc alegoryczne wzgórza i doliny. Jeremy Hindle, scenograf znany z pracy nad serialem „Severance”, zaprojektował krajobraz, który zyskał wymiar symboliczny. Modele prezentowały kolekcję w geometrycznych płaszczach i kołnierzykach, których kształty odzwierciedlały kąty stworzonego terenu. „Ekstremalne kształty i detale ubrań kształtowane są przez żywioły – wiatr, deszcz, słońce” – głosiło oświadczenie marki.
Miu miu: leśna fantazja w palais d’iéna
Palais d’Iéna, modernistyczna budowla z 1939 roku, stała się scenerią fantastycznej puszczy dla pokazu Miu Miu. Kreatywna dyrekcja Miuccii Prady stworzyła połączenie elementów naturalnych i wytwornych: ławeczki obszyte futrem (z materiałów pochodzących ze zrównoważonych źródeł), ściany pokryte reprodukcjami dekoracyjnych żakardów lampas i podłoga usypana mchem, szyszkami i liśćmi. Całość podkreślała małość i indywidualność postaci prezentujących kolekcję. Jak sama Miuccia Prada podkreśliła: „Obsesyjna jestem małością ciała – kontrastem między nami, naszymi ciałami, a ogromem, który nas otacza.”
Hermès: portal do nocy
Hermès zaskoczył publiczność, prezentując kolekcję w promieniującym, okrągłym otworze, jakby portal do innego świata. Pomimo, że pokaz odbywał się o 14:30, atmosfera w miejscu prezentacji przypominała chłodny, jesienny zmierzch. Światło odbijało się od skóry, wełny i kolorów, tworząc iluzję, że oczy przystosowują się do ciemności.
Chanel: żółte dźwigi pod szklaną kopułą
Matthieu Blazy, dyrektor kreatywny Chanel, wykorzystał majestatyczne wnętrze Grand Palais, gdzie europejską sławę zyskał największy szklany dach o powierzchni około 145 000 metrów kwadratowych. Żółte dźwigi, wznoszące się w przestronnej hali, stanowiły kontrast dla płynnych sukien i błyszczącej, opalizującej podłogi, podkreślając elegancję i nowoczesność marki.
Alexander mcqueen: labirynt z kurtyn
W historycznym klubie tenisowym Tennis Club de Paris, scenograf Tom Scutt stworzył labirynt z przezroczystych kurtyn, które podzieliły przestrzeń na kręte korytarze. Maskowane modelki i sukienki z koronki przemierzały monochromatyczne, beżowe labirynty, a w finale wszystkie modelki zgromadziły się w centrum, przynosząc kulminację tej nieoczywistej podróży.
Tegoroczny tydzień mody w Paryżu udowodnił, że scenografia to nie tylko tło, ale integralna część prezentacji, która potęguje emocje i pozostaje w pamięci na długo po tym, jak ostatni model zdejmie ubranie.
n