Charleston farmhouse: dom, który inspiruje świat mody
Kate Moss w zwiewnej sukni jedwabnej organzy, Kim Jones czerpiący inspirację z dzieł Bloomsbury Group – Charleston Farmhouse w East Sussex stał się mekką dla twórców mody. To miejsce, w którym sztuka, przyjaźń i rewolucyjny styl splatają się w fascynującą opowieść, która od lat inspiruje światowej sławy projektantów.
Dziedzictwo bloomsbury group: więcej niż tylko dekoracje
Historia Charlestonu sięga 1916 roku, kiedy to stał się domem dla artystów Vanessy Bell i Duncana Granta. Szybko stał się centrum życia artystycznego i intelektualnego Bloomsbury Group, środowiska, które kwestionowało konwenanse wiktoriańskiej i edwardiańskiej epoki. Ich przekonanie o wadze sztuki w codziennym życiu przełożyło się na niezwykłe, pełne murali i wyraźnych dekoracji wnętrza, które do dziś zachwycają.
Dziś to właśnie ta odważna estetyka, pełna kolorów i swobody twórczej, przyciąga uwagę projektantów mody. Kim Jones, obecny wiceprezes fundacji zarządzającej Charlestonem, jest tego najlepszym przykładem. Jego inspiracje, widoczne w kolekcjach Fendi, Dior Homme, a nawet w linii torebek dostępnych w sklepie Charleston, pokazują, jak głęboko zakorzeniona jest w modzie estetyka Bloomsbury Group.
Ale Kim Jones to nie pierwszy projektant, który uległ urokowi tego miejsca. Virginia Woolf i jej powieść „Orlando”, opowiadająca o osobie, która zmienia płeć i żyje przez wieki, stała się inspiracją dla stylów prezentowanych przez Burberry, Comme des Garçons i Dior. Luke Edward Hall, twórca marki Chateau Orlando, nazwał swój biznes na cześć tej powieści i odmalował łazienkę w swoim domu w Oxfordshire, wzorując się na Charlestonie.

Rewolucja w modzie i społeczeństwie
Bloomsbury Group to nie tylko estetyka. To także radykalne poglądy na temat społeczeństwa i relacji międzyludzkich. Pacifizm, emancypacja kobiet i odrzucenie sztywnych zasad panujących w modzie – to tylko niektóre z aspektów, które rezonują z projektantami. Zanim paryscy couturierzy zaczęli promować luźniejsze kroje, Vanessa Bell i Virginia Woolf zrewolucjonizowały garderobę kobiet, promując długie, luźne linie.
Relacje międzyludzkie w Bloomsbury Group również były nietuzinkowe. Jak zauważyła Dorothy Parker, “żyli w kwadratach, a kochali w trójkątach”. Złożone związki, przyjaźnie i wspólna pasja do sztuki tworzyły unikalną atmosferę, która do dziś fascynuje.

Omega workshops: sztuka w codziennym życiu
Bloomsbury Group nie ograniczało się do malowania obrazów. W 1913 roku założyli Omega Workshops, warsztaty artystyczne, które produkowały meble, tkaniny i dekoracje wnętrz. Celem było wprowadzenie sztuki do codziennego życia, oferując piękne i funkcjonalne przedmioty dla każdego. Wśród projektów powstałych w Omega Workshops znajdował się m.in. ekran Lily Pad, który zainspirował Kim Jonesa do stworzenia kolekcji Dior Homme.
Współpraca z Hogarth Press, załozoną przez Virginię i Leonarda Woolfa, również odegrała kluczową rolę w popularyzacji estetyki Bloomsbury Group. Unikalne okładki książek, malowane przez artystów Omega Workshops, stały się rozpoznawalnym znakiem stylu.
Dziś, dzięki wystawie Hogarth Press w Charlestonie, można podziwiać te wyjątkowe okładki i poznać historię tego niezwykłego środowiska artystycznego. Wizyta w Charleston to podróż w czasie, do świata pełnego pasji, kreatywności i rewolucyjnego ducha. To miejsce, które inspiruje nie tylko projektantów mody, ale wszystkich tych, którzy cenią piękno i odwagę w wyrażaniu siebie.