Balenciaga: piccioli świętuje rzemiosło w sercu paryża

Pierpaolo Piccioli zaprezentował swoją pierwszą kolekcję haute couture dla Balenciagi w niezwykłym otoczeniu – Cité Internationale Universitaire de Paris. To nie była zwykła defilada, lecz manifestacja rzemiosła, pasji i powrotu do korzeni luksusowej marki.

Uczta dla zmysłów w zielonym sercu paryża

Wydarzenie miało miejsce na kampusie Cité Internationale Universitaire, założonym po I wojnie światowej jako symbol międzynarodowej współpracy. Ta architektoniczna mozaika, z ponad czterdziestoma rezydencjami narodowymi zaprojektowanymi przez różnych architektów, stworzyła malowniczy, niemal ogrodowy klimat, idealnie współgrający z wizją Piccioliego. Blask południowego słońca oświetlał modele krążące wokół gęsto posadzonych żywopłotami dziedzińców, tworząc scenografię rodem z baśni.

Jak podkreślają noty prasowe, kolekcja to „przyjęcie zasad Balenciagi, jako domu mody haute couture – zakorzenione w jego aksjomatach, anomalii i prawdach”. To nie tylko ubrania, to celebracja intencji i esencji marki, osadzona w rzeczywistości tego wyjątkowego rzemiosła.

Rzemiosło na pierwszym planie: skany ciała i gazar z historią

Rzemiosło na pierwszym planie: skany ciała i gazar z historią

To, co odróżnia tę kolekcję, to skupienie się na pracy rąk, poświęceniu i godzinach spędzonych na precyzyjnym wykonaniu każdego szczegółu. Wyobraźcie sobie proces tworzenia płaszczy i sukienek z kaszmiru: dom mody skanował prawdziwe ciała, a następnie ręcznie formował panele skórzane na podstawie tych skanów, wbudowując je wewnątrz jako ukryte wzmocnienie. To połączenie technologii i tradycji, które jest niezwykle imponujące.

Wrócono również do Neo-Gazar, reinterpretacji tkaniny z 1958 roku autorstwa Cristóbala Balenciagi. Materiał ten pojawił się zarówno jako zewnętrzna powłoka, jak i wewnętrzne wsparcie. Nie mogło zabraknąć AmSilk, alternatywy jedwabiu hodowanej w laboratorium, która zadebiutowała w haute couture i została w całości uszyta ręcznie. Jedna z sukienek zdobiła aż 24 150 indywidualnie rozerwanych płatków gazaru – to prawdziwe arcydzieło!

Kulminacją pokazu był moment, w którym Gigi Hadid zaprezentowała suknię pokrytą tysiącami ręcznie przyszytych czarnych piór koguta, stworzoną we współpracy z Philipem Treacy. Wszystko to świadczy o powrocie do korzeni haute couture, gdzie każdy detal ma znaczenie.

Piccioli stawia na kobiecość z nutą surowości

Piccioli stawia na kobiecość z nutą surowości

Tym razem Piccioli skupił się wyłącznie na kolekcjach damskich, prezentując ubrania oscylujące pomiędzy surowością a przepychem. „Ta kolekcja to rezultat uczucia” – napisał projektant. „To nasza kolekcja, to nasza praca, to haute couture Balenciaga, teraz.” To mocne słowa, podkreślające nową erę dla domu mody.

Kolekcja Balenciagi pod wodzą Piccioliego to nie tylko pokaz mody, to deklaracja o wartości rzemiosła, dbałości o detale i powrocie do korzeni haute couture. To zapowiedź silnej i niezależnej kobiety, która ceni sobie zarówno elegancję, jak i komfort. Pokaz w Cité Internationale Universitaire de Paris na zawsze zapadnie w pamięć jako wydarzenie, które na nowo zdefiniowało luksus.