Malarski trend: które kolory pomalują twoje wnętrze na fałszywą modłę?

W pogoni za najnowszymi trendami aranżacyjnymi, wielu z nas sięga po puszki farby, chcąc odświeżyć swoje domy. Jednak, jak ostrzegają doświadczeni projektanci wnętrz, ślepe podążanie za modą może skończyć się kosztownym błędem i wnętrzem, które wkrótce będzie przestarzałe. Tracy Kurc i Galey Alix, uznane ekspertki od stylizacji, wskazują kolory, których lepiej unikać, jeśli zależy nam na ponadczasowym i eleganckim wystroju.

Zbyt dużo beżu i taupe: powrót do bieli

Beż i taupe przez lata królowały w aranżacjach wnętrz, oferując spokój i neutralność. Niestety, ich wszechobecność zaczyna męczyć. „To, co kiedyś wydawało się świeże i uspokajające, teraz sprawia, że przestrzeń wydaje się pozbawiona energii i dynamiki” – komentuje Galey Alix. Projektanci zalecają odważne przejście na biel, ale nie byle jaką. Wybierajcie stonowane odcienie, takie jak Benjamin Moore Swiss Coffee czy Farrow & Ball Pointing, które ocieplą wnętrze, zamiast tworzyć chłodną, kliniczną atmosferę.

Kolorowy chaos: drenched look przestał być atrakcyjny

Kolorowy chaos: drenched look przestał być atrakcyjny

Trend „color drenching”, czyli malowanie wszystkich powierzchni w intensywnym kolorze, zyskał popularność dzięki efektownym zdjęciom w mediach społecznościowych. Jednak życie w otoczeniu głębokich, ciemnych barw może być przytłaczające. „To pięknie wygląda na zdjęciach, ale mieszkanie w takim wnętrzu to prawdziwy test” – dodaje Alix. Zamiast tego, projektantki sugerują wprowadzenie kolorów poprzez dodatki: dywany, meble, a nawet fragmenty ścian. Zamiast malować sufit w tym samym kolorze, warto zastosować ciekawsze rozwiązania, takie jak panele ścienne czy dekoracyjne listwy. Tracy Kurc proponuje także grę na kontrastach i wykorzystanie różnych odcieni tego samego koloru, np. odcieni szarości lub zieleni, łącząc je z naturalnymi materiałami, takimi jak kamień, len czy drewno.

Jednowymiarowe barwy: pożegnanie z tealami i sztucznymi pastelami

Ostatnie trendy kolorystyczne często charakteryzują się brakiem głębi i złożoności. Intensywne turkisy, sztuczne pastele czy głęboka czerń mogą sprawiać wrażenie płaskich i pozbawionych charakteru. „W przypadku tealów i turkusów warto postawić na bardziej stonowane wersje, takie jak Sherwin-Williams Oyster Bay czy Farrow & Ball Green Smoke, które nawiązują do natury i wprowadzają harmonię” – radzi Kurc. Czarny kolor również nie musi być dominujący i krzykliwy. Wybierajmy innowacyjne odcienie, np. Sherwin-Williams Tricorn Black czy Farrow & Ball Railings, które w zależności od oświetlenia zmieniają swój odcień i dodają wnętrzu elegancji.

Tematyczne palety: koniec z wiejskim stylem i nadmorskim klimatem

Era aranżacji wnętrz inspirowanych konkretnymi motywami, jak rustykalny styl z domieszką szarości i greige, czy nadmorskie błękity i biele, dobiega końca. „Warto wyjść poza schematy i dodać do palety nieoczekiwany akcent, taki jak rdza, ochra czy mech” – podkreśla Alix. Taki zabieg ożywi przestrzeń i nada jej oryginalnego charakteru.

Unikanie modnych, ale nietrwałych trendów to klucz do stworzenia wnętrza, które będzie cieszyło oko przez lata. Pamiętajmy, że najlepsze aranżacje to te, które odzwierciedlają nasz osobisty styl i temperament, a nie chwilową modę.