Nowoczesne „gniazdo” dla rodziny: jak projektanci stworzyli oazę spokoju w sercu nowego jorku
Kiedy Catherine i Nathan Bruckner, założyciele studia projektowego Casalta, stanęli przed problemem braku przestrzeni dla odwiedzających rodziców, postanowili nie szukać kompromisów. Zamiast tego, przekształcili sąsiedni apartament w eleganckie pied-à-terre, stwarzając prawdziwy domowy azyl, który zaskakuje swoim spokojem i stylem.
Od gościnnego pokoju do domu na dłużej
Para, której rodzice regularnie odwiedzają Nowy Jork z Europy, chciała stworzyć miejsce, w którym goście poczują się swobodnie i komfortowo, a nie tylko jako przejściowe lokatorzy. „Chcieliśmy, żeby mieli przestrzeń, która będzie przypominać prawdziwy Dom, a nie tylko pokój gościnny w naszym apartamencie” – wyjaśnia Catherine.
Początkowe założenia szybko okazały się jeszcze bardziej przydatne, niż mogli przypuszczać. Zaledwie po zakończeniu projektu, siostra Catherine, Nicole, przeniosła się z Los Angeles do Nowego Jorku i zamieszkała w nowym apartamencie przez blisko rok. Okazało się, że przestrzeń ta jest niezwykle elastyczna i może dostosować się do różnych potrzeb rodziny – od krótkich, weekendowych wizyt, po dłuższe pobyty.

Europejski akcent w sercu manhattanu
Projekt, jak się okazuje, to nie tylko kwestia funkcjonalności, ale również spójności wizualnej. Brucknerowie zadbali o to, aby nowy apartament harmonijnie współgrał z ich własnym mieszkaniem, tworząc spójną całość. „Chcieliśmy, żeby te dwie przestrzenie stanowiły naturalne przedłużenie siebie, a nie były czymś zupełnie odrębnym” – podkreśla Nathan.
Kluczowym elementem projektu stało się nawiązanie do belgijskiego designu, a konkretnie do twórczości Axela Vervoorda, znanego projektanta i dylera sztuki. Nathan, dorastał w Brukseli w domu zaprojektowanym przez Vervoorda, więc naturalne materiały i rzeźbiarskie meble były dla niego czymś oczywistym. To właśnie te elementy, w połączeniu z nowoczesnymi dodatkami, nadają apartamentowi wyjątkowy charakter.
Goście, odwiedzający mieszkanie, często zauważają podobieństwa do domu, w którym dorastał Nathan. „To dla nich zabawne – rozpoznają pewne elementy i rozumieją, skąd się inspiracja wzięła” – dodaje Nathan. I tak, niewątpliwie, apartament zyskuje bardziej europejski klimat, choć wciąż znajduje się w tętniącym życiem Nowym Jorku. Niezwykły wpływ kuchni japońskiej

Smakowite inspiracje
Okazuje się, że na projekt apartamentu wpłynęła również. kuchnia japońska. Brucknerowie podczas remontu regularnie jedli w pobliskiej restauracji Ootoya. Dopiero później zdali sobie sprawę, że ciemne drewno, biała tynk i stal nierdzewna charakterystyczne dla restauracji, znalazły swoje odzwierciedlenie w nowym wnętrzu. „Nie robiliśmy tego świadomie, ale spędzanie tam tyle czasu z pewnością miało wpływ” – przyznaje Nathan.
Przestrzeń emanuje spokojem, a jednocześnie jest pełna charakteru. Umeblowanie to mieszanka nowych i vintage’owych elementów, w tym obraz Louisa Eisnera, odrestaurowana wanna z żeliwa, wygodne brazylijskie krzesło i stół z granitu i stali nierdzewnej z 1975 roku. „Ludzie mogą gotować, czytać, albo po prostu siedzieć i rozmawiać” – podsumowuje Catherine. Nowe trendy, sprawdzone rozwiązania
Projekt jest doskonałym przykładem tego, jak można stworzyć funkcjonalną i stylową przestrzeń, która jednocześnie odpowiada na potrzeby rodziny. To połączenie luksusu, komfortu i autentyczności, które z pewnością zainspiruje wielu miłośników designu.