Wystawiona na aukcji unikatowa misa z muszelek – idealny dodatek na letnią imprezę?
Kto z nas nie marzy o idealnej letniej imprezie? Piknik w ogrodzie, świeże kwiaty, goście… i stół, który przyciągnie uwagę. Sotheby’s właśnie wystawia na aukcję prawdziwy skarb – modułowy stół zaprojektowany w 1962 roku przez Pierre’a Delbée dla Maison Jansen, który może pomieścić nawet 30 osób. Cena? Szacowana na 70–100 tysięcy dolarów.

Historia stołu, który opowiada o luksusie i sztuce
Ten niezwykły egzemplarz, zakupiony w 2009 roku przez Jean i Terry de Gunzburg – znanych kolekcjonerów mebli Royère’a, Lalane’a i Giacommetti – został pierwotnie wykonany na zamówienie dla rodziny March, hiszpańskiego imperium bankowego, dla ich posiadłości Sa Torre Cega na Majorce. Delbée, inspirując się otoczeniem, pokrył stół misternym wzorem z muszelek i gałęzi koralowych – hołdem dla morskiej lokalizacji posiadłości.
Co ciekawe, de Gunzburgowie, obok mebli, gromadzili również dzieła sztuki takich twórców jak Paul Klee i Agnes Martin. Ich kolekcja, przechowywana w domach w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku, była prawdziwym skarbem, a teraz część z nich trafi na aukcję Sotheby’s. Szacowana wartość wszystkich 130 wystawionych prac to 30–43 miliony dolarów.
Stół Delbée, z jego nietypowym kształtem i ogromnymi rozmiarami, nie tylko przyciąga wzrok, ale również zmienia sposób organizacji przyjęcia. Zapomina się o tradycyjnych obrusach i schematycznych układach siedzeń. To prawdziwa gratka dla miłośników oryginalnych rozwiązań w aranżacji wnętrz, a jego obecność na aukcji z pewnością skłoni wielu do przemyślenia dotychczasowych koncepcji.
Podobny stół, zaprojektowany przez Laurę Gonzalez i prezentowany na okładce ELLE Decor, zainspirował całe wnętrze w Paryżu. Delbée poszedł o krok dalej, tworząc dzieło, które domaga się uwagi i wyzwala kreatywność. To nie tylko mebel, to manifestacja stylu i zamiłowania do piękna, który w odpowiednich rękach może stać się centrum każdej imprezy.
Czy to właśnie ten stół jest odpowiedzią na marzenie o idealnym przyjęciu? Decyzja należy do przyszłego właściciela, ale jedno jest pewne: jego unikatowy charakter na zawsze odmieni oblicze każdego wnętrza.