Geraniumy w donicach: luksusowy detal, który odmieni twoje wnętrze

Wyobraźcie sobie: apartament na Manhattanie, widok na Metropolitan Museum of Art i… geraniumy w terakotowych donicach. Brzmi jak scena z filmu, prawda? A jednak, okazuje się, że ten pozornie prosty element wystroju potrafi wprowadzić do przestrzeni niezwykły spokój i elegancję. Odkryłam to niedawno podczas wizyty u przyjaciółki i byłam oczarowana.

Źródło inspiracji: ogrody i pałace

Nie są to jednak zwykłe geraniumy. Te, o które mówię, to rośliny o imponującym rozmiarze, rosnące w donicach, które zdają się wręcz paść z ich ciężaru. Przyjaciółka wyznała, że pochodzą one prosto z wiejskiego gospodarstwa, co od razu przywodzi na myśl takie ikony stylu jak Annette de la Renta, Bunny Mellon czy Hubert de Givenchy. W końcu, geranium w terakocie to symbol luksusowej prostoty, wymagający szklarni, doświadczonych ogrodników i transportu z daleka.

To właśnie ta kombinacja niedostępności i subtelności mnie urzekła. To nie jest krzykliwa dekoracja, a wyrafinowany detal, który świadczy o doskonałym guście i zamiłowaniu do piękna. I nie tylko ja tak to odbieram! John Derian, znany projektant wnętrz, od lat pielęgnuje geraniumy, które choć prezentowane w jego sklepach, zazwyczaj nie są na sprzedaż. Podobnie Cath Kidston, która niedawno uruchomiła markę C. Atherley oferującą produkty z pachnących geraniumów – same rośliny w jej sklepie również pozostają niedostępne.

Żywe rośliny - klucz do ukochanego wnętrza

Żywe rośliny - klucz do ukochanego wnętrza

Wiem, że wielu z Was kocha kwiaty cięte, ale żywe rośliny to zupełnie inna liga. To one wprowadzają do wnętrza prawdziwe życie, a im bardziej monumentalne, tym lepiej. Od układu mebli, przez tkaniny, książki i pamiątki z podróży, wszystko ma swoje miejsce i znaczenie, ale dopiero obecność roślin nadaje pomieszczeniu ostateczny charakter – sprawia, że oddycha i ożywa. Deborah Needleman, pisarka i tkaczka, doskonale rozumie tę zasadę. Jej umiejętność aranżowania kwiatów jest po prostu niezwykła – potrafi sprawić, że pojedynczy pęd wydaje się pragnąć dołączyć do rozmowy.

Ale żeby rośliny dobrze się rozwijały, potrzebują uwagi. I nic nie daje większej satysfakcji niż dbanie o nie osobiście, zamiast polegać na tygodniowych dostawach z kwiaciarni. Wierzę, że geranium w terakocie, z jego pozorną prostotą i luksusowym rodowodem, to idealny przykład tego, jak ma wyglądać prawdziwe, pełne charakteru wnętrze.

Inspiracje z brooklin i petersham nurseries

Inspiracje z brooklin i petersham nurseries

Architekci Gil Schafer i jego żona Courtnay Daniels również doskonale wiedzą, jak wprowadzić rośliny do domu. W ich wspaniałym domu w Brooklin, Maine, na kuchniowej wyspie rośnie okazały paproć, który idealnie komponuje się z przestrzenią. Inspiracją jest dla nich coroczna wizyta w Snug Harbor Farm w Kennebunk, gdzie znajduje się mnóstwo szklarni pełnych niesamowitych roślin, dzieł zielnych rąk Tony’ego Elliotta. Choć chętnie by przygarnęli wszystkie, muszą się powstrzymywać, chyba że urządzają kolejne wnętrze.

Kiedy wracam do Londynu, obowiązkowo odwiedzam Petersham Nurseries w Richmond. To prawdziwa oaza spokoju, gdzie można zjeść pyszny obiad (słynne miejsce, gdzie zaczynała swoją karierę Skye Gyngell, była redaktor Vogue Food) i kupić wspaniałe rośliny. Staram się naśladować styl takich ikon jak Bunny, Annette i Debo, ale póki nie znajdę własnej szklarni, radzę sobie z koszami, donicami i cachepotami, a także pomocą z Clifton Nurseries czy Petersham Nurseries.

Zachęcam Was do zrobienia tego samego – to idealny moment, aby rozpocząć nową przygodę z roślinami w domu!